WITAJ!

WITAJ!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 listopada 2015

Mączne działania

Moje (za)żarte postanowienie wprowadzania zdrowych zamienników do codziennego żywienia okazało się całkiem łatwe. Ze śmietaną pożegnałam się już dawno, tak samo jak z białym cukrem. Kolorowe napoje poszły w niepamięć na rzecz herbatki oraz wody.
Takie zmiany były proste - zamiana mąki pszennej wymagała juz testów i oto prezentuje moje eksperymenty z mąką ryżową. 

Mąka ryżowa jest wytwarzana z drobno zmielonych ziaren ryżu. Stanowi szczególnie dobry substytut mąki pszennej, dla osób z nietolerancją glutenu, doskonale nadaje się do wypieków oraz do zagęszczania sosów.

Eksperyment rozpoczęłam od najbardziej zachwalanego fitdania, czyli naleśników. Żeby sobie tego pierwszego razu nie utrudniać, przepis wzięłam z opakowania mąki.


Do smażenia lepiej i zdrowiej byłoby wykorzystać olej kokosowy, ale niestety go nie miałam. 


Mąka ryżowa przy łączeniu składników zachowuje się naprawdę fantastycznie. Wystarczyło kilka razy przemieszać i powstała doskonała konsystencja bez grudek. Do smażenia wystarczy tylko odrobina oleju rozsmarowana na patelni pędzelkiem. Naleśniki smażą się szybciutko i jakoś tak lepiej podrzucają .


Gotowe naleśniki można podawać jak tylko sobie życzymy, w moim odczuciu miały jednak jakby papierowy smak, wiec narazie nie są moimi ulubieńcami. Ciekawa jestem jakie Wy macie na nie sposoby i jak Wam zasmakują .

Kolejnym wypróbowanym przezemnie przepisem był znaleziony w internecie przepis na ciastki :)


Wg mnie można z powodzeniem użyć 130g masła, a dżemik - jasna sprawa - dowolny.


Ciasto zagniata się szybko, łatwo i przyjemnie. Czysta robota.


Do lepienia kuleczek wystarczy lekko opruszyc dłonie mąką. Ciasteczka układamy na papierze do pieczenia, który wchłonie nadmiar tłuszczu. Z piekarnika wyjmujemy gdy juz będą pięknie zarumienione.


Ciasteczka są półkruche i naprawdę pyszne. Znakomicie nadają się do popołudniowej herbatki, o której już niedługo napiszę coś więcej.

Smacznego!





sobota, 24 października 2015

Zamienię (za)żarcie

Znowu chyba zacznę od marudzenia na jesień, co z tego, że zrobiła się ładna pogoda i można znowu z przyjemnością mykać z dzieciarami na spacerki, jak po takim spacerku chce się jeść ... 

Nie, nie jeść ŻREĆ się chce! 



Najlepiej taki porządny domowy obiadek jak za dawnych dobrych czasów, jakąś smażeninę, jaką sałatkę jarzynową albo placuchy ziemniaczane ze śmietaną. Uh a to w tyłeczek idzie i w boczki ( zwłaszcza boczek ) i w udkach się osadza. Mało tego wzmaga niszczycielską działalność cellulitu, a o ćwiczeniach jakoś się nawet nie chce myśleć. I co tu zrobić ? Odmawiać sobie? O nie, to nie ja, ja sobie nie lubię odmawiać, ale lubię się zastanawiać i wydumałam, że przecież są zamienniki i to bardzo fajne!

Taki MAKARON może być przecież pełnoziarnisty, a RYŻ brązowy lub dziki i już jest lżej i zdrowiej. Pieczywko też w sklepach różniaste, nie tylko biała buła, w która sami się potem zamieniamy!

ZIEMNIORY, można i trzeba zastępować najlepiej kaszami jaglaną lub gryczaną albo w ogóle komosą ryżową, czyli quinoa. ŚMIETANĘ i MAJONEZ można zamienić na jogurt grecki czy naturalny gęsty. No i na koniec jeszcze CUKIER i MĄKA. Do słodzenia znakomicie nadaje się cukier trzcinowy czy stewia. Najzdrowszy jest miód i sok malinowy, do herbatki ( która obok wody i soków znakomicie nadaje się na zamiennik tzw napojów kolorowych ).

Mąk natomiast mamy obecnie do wyboru do koloru, wiec właściwie nie ma wymówki do stosowania coraz bardziej modyfikowanej maki pszennej. Mączną przygodę można rozpocząć z mąką ryżową, razową, orkiszową, kokosową czy migdałową, która może być stosowana w relacji 1:1 dla przepisów z mąką pszenną. 

Także jest z czym działać i ja zaczynam- niedługo pierwsze efekty poszukiwań i eksperymentów - mąka ryżowa już zakupiona, więc lada moment wrzucę przepisy :)