WITAJ!

WITAJ!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Miejsce dla Twojego Piękna


miejsce dla twojego piękna

Jest takie miejsce w sieci gdzie warto być, gdzie warto zaglądać, gdzie warto być aktywnym. Portal, w którym ludzie dzielą się swoimi pasjami,  przemyśleniami i wzajemnie wspierają.

Dziś chciałabym Wam o powiedzieć o społeczności Daily Dose of Beauty


Portal, w którym każdy znajdzie swoją codzienną dawka piękna.
Piękna zarówno zewnętrznego jak i wewnętrznego. Ludzie w każdym wieku prezentują swoje pasje, inspiracje i pomysły.

Co odróżnia Daily Dose of Beauty od innych portali tego typu? 


Całkowity brak hejtu! 

Jest natomiast ogromna dawka pozytywnej energii, wsparcia, pomocy merytorycznej,
a także konstruktywnej krytyki wyrażanej w kulturalny i sympatyczny sposób.

Daily Dose of Beauty to społeczność łącząca wszystkie aktywności social media. Portal wspiera swoich użytkowników poprzez promowanie ich działalności zarówno na Facebooku, Instagramie, Snapchacie czy YouTube,a ponadto organizuje konkursy, dzięki którym mniej znane osoby mają szansę zaistnieć.

Nie konkuruj - współpracuj! Każdy z nas jest inny i inaczej patrzy na świat. Nawet jeśli działamy w tej samej dziedzinie, mamy różne opinie, sposoby prezentacji, dlatego dla każdego jest miejsce w wirtualnej przestrzeni i również dlatego DDOB zachęca i wspiera współprace między swoimi użytkownikami - I TO JEST SUUUUUUPER!!!!

Moje DDOB 

dziewczyna ddob

Na DDOB znalazłam wiele przydatnych informacji na temat prowadzenia bloga,
jego wyglądu i tworzenia grafik.  
Wielu zaawansowanych użytkowników chętnie pomaga i dzieli się swoim 
doświadczeniem z innymi. 

Kiedy nagrałam swój pierwszy filmik na YouTube, to DDOB dodał pierwszy komentarz i słowa otuchy, ponadto otrzymałam wiele cennych wskazówek technicznych i estetycznych od innych użytkowników.

Jeśli prowadzisz bloga, masz profil na Instagramie,YouTube czy ostatnio bardzo popularnego Snapa, zachęcam do założenia konta na Daily Dose of Beauty, nie tylko w celu promocji swojej działalności ale także, aby poznać pozytywnych ludzi, z którymi dzięki organizowanym spotkaniom w różnych częściach kraju można na żywo porozmawiać, poznać ambasadorki i otrzymać fajne gadżety.

Jak to właściwie wygląda

Rejestracja na portalu jest bardzo prosta. Można to zrobić poprzez konto na Facebooku czy Instagramie, oraz klasycznie poprzez wpisanie swojego adresu e-mail. Otrzymujesz swój własny profil i już możesz dodawać linki do swoich postów. Każdy link kieruje zainteresowanych na Twojego bloga. Pod linkami istnieje możliwość dodawania komentarzy, a także oceny .

roxmummymodel na ddob


Wszystkie posty znajdują się w BlogBooku, skategoryzowane i otagowane, co bardzo ułatwia odnalezienie interesującego cię wpisu. Każdy Profil posiada swojego mikrobloga - rodzaj tablicy, która umożliwia kontakt z innymi użytkownikami, zadawanie pytań, aktualizacje,przekazywanie krótkich informacji, oznaczenie użytkowników. Profile można dodawać do obserwowanych aby być na bieżąco z ulubionymi użytkownikami.

Wejdź po Codzienną Dawkę Piękna

 Zachęcam do założenia profilu już dzisiaj, rozpoczęcia swojej przygody i dodania do społeczności także swojej dawki piękna. 
A jak już to zrobicie koniecznie dajcie mi znać! 
Do zobaczenia na Daily Dose of Beauty !!!



środa, 6 kwietnia 2016

Test Kosmetyczny - maseczki 7thHeaven

Wszystkie potrzebujemy odrobiny relaksu, czasu tylko dla siebie. Nie zawsze jednak można wybrać się do SPA na zabiegi regenerujące. Zwłaszcza teraz, po zimie, nasza skóra wyjątkowo potrzebuje troski. Po zimnie, braku słońca i karnawałowych makijażach, konieczne jest oczyszczenie i przygotowanie skóry na lato. Jeśli brak nam czasu lub chęci na przygotowywanie własnych mikstur, sięgamy po gotowe maseczki. 


Zapraszam na test maseczek marki 7thHeaven

 

Słów kilka o marce


7thHeaven jest angielską marką owocowych masek firmy Montagne Jeunesse, która od wielu lat otrzymuje nagrody i wyróżnienia dla produktów kosmetycznych. Do tej pory maseczki 7thHeaven dostępne były w Wielkiej Brytanii, a ostatnio pojawiają się także w drogeriach tj Hebe. Na stronie marki, poza prezentacją produktów, można znaleźć także mini-encyklopedię składników, dzięki czemu, dokładnie wiemy nie tylko co wchodzi w skład maseczki, ale czym konkretnie jest danych składnik i jaki ma wpływ na naszą skórę.

W tym roku marka wchodzi na Polski rynek, kampanią opartą na rzeczywistych opiniach użytkowniczek.

Jest mi bardzo miło, że zostałam wybrana aby przetestować dla Was te maski i podzielić się z Wami moją opinią.


Asortyment


Do wyboru do koloru. Są maseczki pilingujące,intensywnie pilingujące ( scrub ) błotne, ekspresowe, rozgrzewające i relaksujące ( souffle ), a także maski do włosów. Charakterystyczne dla wszystkich produktów jest wykorzystanie wody źródlanej, owoców i minerałów, a także innych naturalnych składników, skomponowanych tak, by osiągnąć jak najlepszy efekt, dla różnych rodzajów cery.

7thHeaven na Insta

Testowanie


Wybór jest spory, więc testowanie rozpoczęłam, od BRAZYLIJSKIEJ MASECZKI BŁOTNEJ. Czemu? Po pierwsze jest jedną z nagrodzonych masek, po drugie jest to maseczka przeznaczona do każdego rodzaju skóry, działa oczyszczająco i odblokowuje pory, a tego właśnie potrzebowałam.

Poza tym zaintrygował mnie ten bambusowy materiał, bo taka jest właśnie jej forma, ale po kolei, czyli:

Skład:
Brazylijskie błoto Argilla
Jagody Acai
Avocado
Wyciąg z liści Aloesu
Wyciąg z Cytryny
Sól z Morza Martwego
Wyciąg z Winogron i in.

Co mi się bardzo spodobało, to fakt, że wszystkie składniki są pochodzenia naturalnego, nazywane po imieniu! Winogrona to winogrona, nazwa Vitis Vinifera, jest również użyta ale nie wykorzystywana jako mega chwyt reklamowy jak to się zdarza.

Kolejna rzecz: produkty mają oznaczenia "vegatarian standard" oraz "cruelty-free"


Jest też w bardzo zabawny sposób umieszczone ostrzeżenie, aby produktu "mimo jego apetycznego zapachu - nie spożywać "!

A zapach jest faktycznie niesamowity, intensywny i bardzo świeży. Nakładanie maski to sama przyjemność, bez babrania i obaw o rozdarcie materiału. Po nałożeniu, natychmiast odczułam ulgę, a przez kwadrans z maseczką odpoczęłam wyśmienicie. Jest to zapewne zaleta przyjemnego chłodku i relaksującego zapachu. Tylko wyglądałam troszkę mało atrakcyjnie

Roksana na Insta

Przy zdejmowaniu maseczki, producent zaleca delikatny masaż, który pobudza mikrokrążenie. Na koniec wystarczy zmyć lekki białawy osad i jesteśmy eleganckie.

Wrażenia i ocena


Skóra jeszcze bardzo długo po zmyciu kosmetyku, zachowywała delikatny zapach jagódek, co było bardzo przyjemne nie tylko dla mnie, ale i dla tulących się dzieciaków - Mama pachniała smakowicie! Cera jeszcze na następny dzień była świeża, miła i miękka w dotyku, dobrze nawilżona o zdrowym kolorycie. Bardzo mnie to zdziwiło, bo maski stosowane przez mnie dotychczas, nie pozostawiały tak długotrwałych efektów.


  • Skuteczność - zgodna z opisem i zaskakująco długotrwała                                               5/5
  • Opakowanie - atrakcyjna grafika, dokładny opis, maskę łatwo się wyjmuje                  5/5 
  • Zalety/wady - produkt ekologiczny, niestety trochę trudno dostępny                       4/5                         

Podsumowanie


W mojej ocenie produkt jest super, z chęcią w następnej kolejności przetestuję maskę na włosy z olejem kokosowym i wyciągiem z komosy ryżowej ( koniecznie dajcie znać czy o niej też napisać ) , no i mam nadzieję dopaść mojego Lubego z maską błotną specjalnie przeznaczoną dla Panów. Dla mnie dodatkowym atutem są też dowcipne opisy i bardzo dobry dostęp do informacji o produkcie.

Jeśli komuś nie chciało się czytać, a jednak ciekaw jest opinii, to tutaj mój debiut filmowy :)


A jeśli Wy macie ochotę przetestować jedną z maseczek, to dajcie znać w komentarzach, a w niedzielę wylosuję jedną osobę, z którą się podzielę maseczkami !


środa, 23 marca 2016

Kocie testowanie, czyli wyzwanie PurinaONE

#PurinaONE #purinaONEadult #wyzwaniePurinaONE

Jest mi bardzo miło, że dzięki kampanii marketingu rekomandacji Streetcom, mogę poznać i podzielić się z Wami swoją opinią na temat produktów PurinaONE. Ambasadorzy wybrani spośród Ekspertów Streetcom, mają możliwość wraz ze swoimi kocimi pupilami, podjąć 3-tygodniowe wyzwanie, mające na celu poprawę zdrowia i jakości życia milusińskich.


Serdecznie zapraszam do wspólnego obserwowania jak z wyzwaniem PurinaONE poradzi sobie moja kotka Ryśka.

Przesyłka Streetcom


Każdy Ambasador Kampanii PurinaONE, otrzymał paczkę z karmą dostosowaną do wieku i potrzeb swojego kota. Ponieważ Ryśka skończyła trzy lata i przeszła zabieg sterylizacji w przesyłce znalazł się zestaw przygotowany specjalnie dla dorosłych domowych rozrabiaków.


Specjalne oznaczone pojemniki umożliwią mi właściwe porcjowanie pokarmu, a także podzielenie się próbkami z innymi kotkami, gdyż założeniem kampanii jest dzielenie się nie tylko wrażeniami własnymi, ale także obiektywnymi spostrzeżeniami innych.
Jeśli Wasz kot próbował już Puriny, zachęcam do opisania swoim zdaniem na ten temat w komentarzu pod postem.

Oczekiwania



3-tygodniowe wyzwanie PurinyOne zakłada poprawę kociego zdrowia :
  1.  wzrost energii i witalności
  2.  lepsze, zdrowe trawienie
  3.  pozytywny wpływ na sierść
Osiągnięcie celu zapewnią składniki odżywcze zawarte w karmie, takie jak:
  • drożdze, które gwarantują zdrową sierść, skórę i pazury 
  • prebiotyki, poprawią pracę układu trawiennego, funkcjonowania jelit, a także wpłyną na redukcję nieprzyjemnego zapachu z kuwety
  • przeciwutleniacze będą wspierać układ odpornościowy.
Wraz z Ryśką oczekuję zatem wspaniałych rezultatów.

Pierwsze spotkanie


Zobaczcie jak Ryśka zareagowała na pierwszą porcję PurinyOne




Jeśli i Wy chcielibyście wziąć udział w wyzwaniu Puriny, zachęcam do odwiedzenia strony www.kociarze.pl , a jeśli zaciekawił Was program kampanii rekomendacji Streetcom, 
zapraszam do zarejestrowania się i rozpoczęcia własnej przygody z testowaniem KLIK.