WITAJ!

WITAJ!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodycze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodycze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 stycznia 2016

5 sposobów na wyjście z doła

sposób na doła 

Każdy to ma. Co jakiś czas dokładnie tak jak katar - dopadają nas smuteczki, łapiemy doła, wskaźnik samopoczucia pikuje, a biometr jest zdecydowanie niekorzystny. Zwał jak zwał, trzeba sobie z tym radzić, bo inaczej deprecha jak nic, a to już jest poważna sprawą, z którą trzeba wędrować po lekarzach i to prywatnie, bo na NFZ , taką depresję należy sobie zaplanować z jakimś minimum trzy miesięcznym wyprzedzeniem. Zatem, odpuśćmy pogłębianie przykrych stanów i weźmy byka za rogi.

Proponuję, wypróbowanie moich sposób na powrót do równowagi - czasem nawet do entuzjazmu.


5 SPOSOBÓW NA WYJŚCIE Z DOŁA

 

1. SŁODYCZE

 

Wcinanie czekoladki powoduje bezpośredni wzrost poziomu serotoniny w mózgu, a serotonina to hormon szczęścia, odpowiedzialny także za rytm snu czy pociąg seksualny. Czekoladka pobudza wytwarzanie endorfin, przez co czujemy się znacznie lepiej - ALE!!!!
NIE ŻREMY zaraz całej czekolady czy kilograma wafelków,bo dół to potem przyjdzie ze zdwojoną mocą jak staniemy na wadze albo nas zemdli. Najlepiej kupić sobie 3-5 ulubionych pralinek i trzymać je w pogotowiu "na czarną godzinę".

sposób na przygnębienie
Moje Najulubieńsze

 2. WINKO

 


Dobre winko wprawia nas w nastrój błogi, uspokaja skołatane nerwy i dobrze działa na serce. tylko znów umiar, bo jak wychlamy całą butlę to zacznie płakać!

3. KOLOROWE WDZIANKO

 

O wpływie ubrania na samopoczucie pisałam już tutaj, teraz jeszcze tylko dodam, że oddawanie się przygnębieniu w szarych dresach, może tylko nas dodatkowo przygnębić. Babeczki - wiecie o czym mówię, patrzymy w lustro i widzimy grubą brzydką, zaniedbaną babę i robi nam się przykro, a przecież nie w tym dzieło. Zatem siup do szafy, przebieramy się!

do it

 

4. PORZĄDEK W SZAFIE

 

A skoro już ruszyłyśmy się z kanapy, to może przy okazji, popijając winko, zrobić porządek w szafie? Śmiało, włączamy 'N SYNC czy co tam kochałyśmy za nastoletnich czasów i przeglądamy ciuchy. Zrobi się weselej, jaśniej i smuteczki pójdą w zapomnienie, bo skoro będzie trochę wolnego miejsca w szafie, to można iść na zakupki - hurrraaa!!! ALE - dopiero po zakończonej kuracji. Z dołem nie idziemy na zakupki, bo możemy wrócić z jeszcze większym!

 

5. RADOSNE FILMY

 


Żadnych tam komedii romantycznych, a już na pewno nie dramaty czy wyciskacze łez typu "Przeminęło z wiatrem" - polecam raczej filmy o cheerleaderkach. Wesołe, pełne entuzjazmu, kolorowe. Nie nałapiemy się kompleksów, bo dziewczynki, chociaż ładne i wysportowane, są tam przedstawiane jako raczej głupiutkie istotki. Problemy z jakimi się borykają, mogą nas tylko rozbawić, a energetyczna muzyka i taniec, gwarantują powrót z krainy smutku. Seria "Bring it on" ma chyba ze 6 części, więc nawet jak jeden film nie postawi was na nogi to cała seria już na pewno.




Jestem bardzo ciekawa jakie Wy macie sposoby na smuteczki - przesyłam mnóstwo uśmiechów, oby ten post zbyt często się nie przydawał ;)



 

środa, 21 października 2015

Eksperyment proteinowy

Znacie moje problemy ciastkowe... Do kawki musi być coś słodkiego - a dupa rośnie ( a przynajmniej jakos specjalnie nie maleje ). Dokonałam dziś pomiarów i juz efekty nie są jakieś szalone. Co prawda po 1cm sobie poszło w obwodach ale jak patrzę na te wszystkie seksowne dupki fit mamusiek to mi jakoś smutno się robi. 
A zatem postanowiłam przeprowadzić eksperyment na własnym organiźmie i do kawki aplikować sobie batonik proteinowy w charakterze ciastka i śniadania w jednym.

Batonik raczej prosty w konsumpcji 😀 Generalnie ma lekko mączny posmak i na początku wydaje się, że mało słodki, ale właśnie pożarłam całego i czuję się zasłodzona - hę?! 
Jeśli chodzi o wartości odżywcze to proszę bardzo - całkiem ok

 
Na dziś wybrałam sobie waniliowy ale widziałam, że są też owocowe- może nie będzie aż tak słodko po spożyciu.

A jak efekty u was - waga spada? Czy stoi ? ( U mnie na szafce w łazience Hihi )
Przyjemnego dnia i wieczoru !


środa, 7 października 2015

Wszędzie te ciastki ...

Nie wiem jak wy ale ja jestem łasuchem. Lubię sobie do kawki coś słodkiego szamnąć... No lubię i już. Zawsze sobie tłumaczę, że ostatecznie bebe jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a princessa zebra nie ma czekolady. Odżywiam się zdrowo, jestem w ciągłym ruchu, ganiam po schodach ( nie, nie z wyboru - zwyczajnie nie mam windy ), chodzę na gimnastyki wiec jest czym sumienie uspokajać ☺️ Wszystko byłoby cacy gdyby nie jesień, która powoduje u mnie apetyt na ciastki. I nawet jak zrobię zdrowe ciastki...wiecie te bez mąki z płatkami owsianymi, to się nie idzie opamiętać. Każdego ranka budzę się z myślą , że dziś pogryzę rodzynki. To się weźmie napatoczy fajny przepis do wypróbowania, wizyta u Teściów ( Teściowa skubana umie piec ), Mama wpadnie na kawunie albo Luby w nagłym przypływie miłości przytarga jakieś słodkości. Gdzie się nie obejrzysz - wszędzie ciastki te cholerne kochane cudowne mniam mniam spadam na kawkę